|
Dnia
10.05.2017r. do naszej szkoły przybył pan Hieronim Borzęcki odpowiadając
na zaproszenie pani Anny Hamerli. Spotkanie było skierowane do
wszystkich uczniów klas III i składało się z dwóch części.
Temat spotkania to: „Moja nauka w szkole francuskiej i polskiej”. Pan
Hieronim na spotkaniu przybliżył uczniom lata swojego dzieciństwa, w
czasie kiedy zaczynał przygodę z edukacją. Były to bardzo trudne lata,
zważywszy na to, iż nasz gość urodził się w lipcu 1924r. W sierpniu tego
samego roku jego rodzice z całą rodziną wyjechali do Francji w celu
poszukiwania lepszych warunków życia dla swoich dzieci. W Polsce
panowała straszna bieda w owym czasie. Nawet cebula była na wagę złota.
Pan Hieronim we Francji objęty był zajęciami w ochronce (odpowiednik
naszego przedszkola). W ochronce uczono dzieci w miłej, wesołej i
ciekawej atmosferze. Uczono piosenek, wierszy, przyswajano niezbędną
wiedzę o miejscu swojego zamieszkania. W wieku 3 - 4 lat dzieci
bezbłędnie liczyły w zakresie 100, pięknie znały język i prawidłowo się
nim posługiwały. Kiedy nasz gość skończył 5 lat wrócił do Polski.
Sytuacja w naszym kraju nie uległa zmianie. Nadal panowały bardzo
ciężkie warunki, można powiedzieć skrajna nędza. Jednak polska szkoła
charakteryzowała się bardzo dużą dyscypliną.
Na lekcjach była idealna cisza. Uczeń, który nie uważał, zaraz był
odpytywany z danej lekcji. Każde dziecko pragnęło nauczyć się jak
najwięcej, pomimo trudnych warunków życiowych. Wszyscy mieli ogromny
szacunek do swoich rodziców, nauczycieli, osób starszych i zdobytej
wiedzy.
Na zakończenie spotkania wszyscy uczniowie podpisywali się gęsimi
piórami, takimi jakimi uczyli się pisać uczniowie w bardzo odległych
czasach.
Anna
Hamerla
 |